umówiłem się z nią. tak zadzwoniłem i zapytałem, czy nie wybierze się czasem ze mna na spacer. polaziliśmy po Poznaniu, ciągle rozmawiając o czymś, tematów nam nie brakowało. poźniej poszlismy do knajpy coś zjeść. spodobała mi się bardzo, uśmiech ma na prawdę cudowny. ustawilismy się na kolejne spotkanie. cieszę się, że jej się ze mną nie nudziło.
Wbiłem do domu trcohę zmęczony, nagle telefon, dzwoni ziomek z mojego roku.
-siema Dilson
-siema, co tam?
-ej, bo słyszałem, że spotykasz się z tą Gośką z pierwszego roku.
-spotkałem się z nią raz, a co tam?-byłem ciekawy o co mu chodzi.
-a no bo wiesz, słyszałem i widziałem nie raz, jak ona się zachowuje.
-o chuj Ci chodzi?-troche mnie poirytował.
-chodzi o to, bo nie wiem, czy wiesz o tym, jaka ona jest. na imprezach strasznie najebana jest i do tego naćpana iii..
-i kurwa co? jak zacząłes to dokończ!
-no pierdoli się ponoć z kim popadnie. wiesz wpierdoliła mi się ostatnio na imprezie i zaczęła rozbierać.
-chyba żartujesz?-byłem w szoku!
-nie, poważnie Ci mowię i zastanawiam się, po chuj Ty się za taką szmate bierzesz. Pakuję się chłopakom do kibla sama, kusi chłopaków, a wiesz nikt nie pogardzi piękna laską.
-kurwa, mi się jeszcze do łóżka nie wpakowała, a była u mnie na melanżu i obczaiła, że mieszkam sam.
-no nie wiem, może się zakochała w Tobie.
Kurwa no byłem w szoku po tym co usłyszałem, nie wierzyłem, że ona taka może być. przecież widziała, że mieszkam sam, piliśmy u mnie i potem byliśmy na mieście. postanowiłem zadzwonić do Karo, w końcu to ona przyprowadziła ją na impreze i ją zna, więc może mi coś opowie o niej. ustawiłem się z nią na 22 w mieście.
Poszliśmy do parku wypić po piwie i skręciłem sobie w domu joita, bo nie mogłem wytrzymać z nerw. Karolina stwierdziła, że pasujemy do siebie i że między nami coś zaiskrzyło. opowiedziałem jej o tym telefonie od ziomka, wcale się nie zdziwiła. wiedziała, że ta informacja do mnie dotrze prędzej czy później. okazało się, że faktycznie ona pije do bólu i ćpa, ale nie wie, czy prawdą jest to, że sypia z każdym facetem. nie chodzi przecież za nią wszędzie. nigdy jej nie mówiła o dziwnych akcjach, może dlatego, że ich nie pamięta, nie wiem. pogadałem z nia o wszystkim i doszedłem do wniosku, że jednak dalej będę się z nią spotykał. przecież mi się do łóżka od razu nie wpakowała, w sumie głupio jest oceniać książkę po okładce, czy po przeczytaniu pierwszej strony. kto nie ryzykuje ten nie zyskuje. Karo mnie przekonała, że może będę miał na nią jakiś wpływ i zmienie ją. chociaz jeszcze nie wiem na prawdę jaka ona jest, ale spróbować można. tylko muszę się pilnować, żeby się w niej nie zakochać takto wszystko będzie dobrze.
Pozdrawiam, Dilson.
Coraz to ciekawiej się robi ;)
OdpowiedzUsuń