wtorek

Post 3.


Na razie nic nie mówiłem Małgosi o tym co się dowiedziałem, chciałem sam się przekonać , czy to prawda, czy nie.


 Spotaliśmy się znowu, tym razem poszliśmy na kręgle.
-Małgosiu..
-Tak?
-Co sądzisz o tym dziewczynach co siedzą tam?-pokazałem jej, wytapetowane suki, które oblukiwały grupke kolesi, którzy kasą szastali. Ubrane były w krótkie sukienki i szpliki na nogach. Widać było, ze szukają frajerów.
-Czemu pytasz o to?-była zdziwiona.
-Jestem ciekaw jakie masz zdanie.
-Wyglądają na szmaty, które szukają sponsorów na noc.
-Też tak uważam.-domyślałem się, że jej odpowiedź będzie taka. Wiedziałem, że będzie chciała mi zainponować sobą.
-Ty raczej taka nie jesteś?
-No wiesz, jak bym taka była to już dawno bym Cię wykorzystała.-zaczęła się smiać. W sumie ma trochę racji, jak by była taka jak one, wykorzystałaby mnie już dawno. Te panienki nie wyglądały jak by szukały trwałych znajomości.

Znowu bawiliśmy się świetnie, czas leciał nam bardzo szybko. Małgosia opowiedziała mi o sobie, swojej rodzinie, zainteresowaniach. Dobrze myślałem, że jest fotomodelką, jej zdjęcia można znaleźć czasem w magazynach mało popularnych. nie mam pojecia jakie to magazyny są, bo nie interesują mnie babskie gazety.


Rodzice sprawili mi w nocy niespodziankę i przyjechali do mnie, bo „niby” się stęsknili. Zaskoczyli mnie . W sumie to dawno się z nimi nie widziałem, trochę kasy też wpadnie.  Same pozytywy w ich wizycie widzę.  

-Jakubie!!!-już o 7 rano mama mnie budzi.
-Czy Ty dzisiaj to wykładów nie masz?
-MAMO! Dzisiaj jest sobota! Daj mi spać!-się zaczyna. 

Rodzice tak hałasowli, że dalej spać się nie dało, wstałem już o 8. Mama zrobiła mi dobre śniadanie, nawet podała do łóżka. Jak ja dawno nie jadłem śniadania.  Wchodząc do kuchni, by oddać naczynia zaatakowała mnie od razu z pytaniem, czy mam jakaś dziewczyne. Nie wiem po co jej to było do wiadomości. Opowiedziałem jej o Małgosi, bardzo chcę ją poznać, ale nie do końca jestem przekonany do tego, bo po co ma poznawać dziewczynę, z którą mnie nic nie łączy? Ale skoro chce to dobra. Może w niedziele to ogarniemy.  











Pozdrawiam, Dilosn. 

1 komentarz: